|

Mówi się, że zasady są po to, żeby je łamać… Pewnie każdy z nas ma na sumieniu małe występki przeciwko regułom gry. Jako szkoła tańca zaczęliśmy podbijać parkiety, a że w tym przedsięwzięciu chcemy grać fair – oto kilka zasad, których absolutnie łamać nam nie wolno!
Sportowy Taniec Towarzyski ma 6 poziomów zaawansowania – klasy taneczne „E”, „D”, „C”, „B”, „A” i „S”. W tej dziedzinie piękno idzie (a przynajmniej powinno iść) w parze z precyzją. Tancerze mają zachwycić sędziów i publiczność sobą, swoimi umiejętnościami, swoim tańcem, a nie ładnymi fatałaszkami. Wszak nie szata zdobi człowieka… Im niższa klasa taneczna, a co za tym idzie – mniejsze doświadczenie i umiejętności – tym skromniejszy ma być wizerunek pary.
I tak – tancerze decydujący się na start w turniejach, niejako z urzędu zostają sklasyfikowani w klasie tanecznej „E”. Stroje nie mogą mieć błyszczących, przyciągających wzrok elementów, a i choreografia też jest nieco „okrojona”. Bo najważniejsze to umieć pięknie i czysto technicznie zatańczyć podstawowe figury.
Aby przenieść się na wyższy stopień wtajemniczenia (do klasy „D”) należy zgromadzić odpowiednią liczbę punktów (150) i 3 „pudła” (miejsca na podium). Punkty zdobywa się za udział w turnieju i liczbę pokonanych par – oczywiście za „pudła” otrzymuje się dodatkową premię. Po spełnieniu powyższych warunków na najbliższym turnieju uśmiechnięty Pan Sędzia Główny (choć i Panie też się zdarzają) ogłosi, że para taka a taka z dniem dzisiejszym otrzymuje wyższą klasę taneczną „D”. Potem biegiem po wpis do książeczki i możemy myśleć o rozbudowywaniu naszej choreografii.
I analogicznie:
· w klasie tanecznej „D” trzeba zgromadzić 200 punktów i 5 miejsc na podium albo znaleźć się w pierwszej trójce na TTT o Puchar M. Wieczystego, by przejść do klasy „C”,
· z „C” do „B” – 200 punktów i 6 miejsc na podium lub lokatę w pierwszej trójce na TTT o Puchar M. Wieczystego.
A potem przychodzi taki piękny dzień, kiedy dostajemy drugą klasę mistrzowską – kategorię „B”. I jak na mistrzów przystało, możemy już się pochwalić nie tylko pięknem swego tańca, ale samymi sobą. Tutaj już możemy nosić wszystko, co będzie lśniło w blasku reflektorów i fleszy reporterów. Pięknie, prawda? Ale tutaj zaczynają się prawdziwe schody – robi się naprawdę ciężko. Trzeba wykazać się nie lada umiejętnościami, żeby zdobyć 8 miejsc na podium, zająć lokatę w pierwszej trójce na TTT o Puchar M. Wieczystego albo Mistrzostwach Klasy „B”. W pocie czoła pracujemy na pierwszą klasę mistrzowską – „A”.
A… jak ktoś ma ochotę na więcej, to musi naprawdę mocno się postarać, by otrzymać status Super Mistrza. Żeby uzyskać klasę taneczna „S” należy mieć F10 – 10 miejsc na podium, zająć odpowiednią pozycję na Mistrzostwach Polski, znaleźć się w pierwszej trójce na Mistrzostwach klasy „A” lub mieć lokatę w pierwszej trójce na TTT o Puchar M. Wieczystego.
Nie jest łatwo, prawda? Ale nic to, trzeba zakasać rękawy (albo nogawki) i do roboty! To co, kto pierwszy w kolejce po „eSkę”?
Oczywiście, klasę taneczną "S" możemy dostać tylko wówczas, kiedy jesteśmy odpowiednio „posunięciu wiekowo”. Maluchy do 7 lat zatrzymują się na klasie „E”, Dzieci Młodsze (8-9 lat) mogą dostać maksymalnie klasę „D”, Dzieci Starsze (10-11 lat) klasę „C”, Juniorzy Młodsi (12-13 lat) mogą uzyskać drugą klasę mistrzowską „B”, a Juniorzy Starsi (14-15 lat) – klasę „A”. Powyżej 15 roku życia jesteśmy już uznawani za sędziwych staruszków, ale na otarcie łez daje nam się szansę wyciskać siódme poty, żeby zostać Super Mistrzem i uzyskać "S-klasę".
Nieco inaczej ma się sprawa w klasie „Hobby” – tutaj nie ma zbyt wielkich ograniczeń co do choreografii czy materiałów, z których szyte są ubranka. Ma być po prostu pięknie. Ale tylko z pozoru przypomina to „wolną amerykankę” – nawet Hobby rządzi się odpowiednimi prawami, a dotyczą one głównie wieku startujących.
I tak – Hobby ma 6 grup wiekowych:
· Młodzież 16-18 lat
· Dorośli I 19-24 lata
· Dorośli II 25-34 lata
· Seniorzy I 35-44 lata
· Seniorzy II 45-54 lata
· Seniorzy III 55 lat i starsi
O przynależności wiekowej w pierwszych dwóch kategoriach decyduje rok urodzenia starszego z partnerów, a w pozostałych – młodszego.
I niech was nie zwiedzie nazwa Hobby – przepisy, regulaminy, jak i same turnieje, są tak samo profesjonalne, jak w sportowym Tańcu Towarzyskim.
Jeśli komuś mało zasad, nakazów i zakazów – odsyłam do zapoznania się z pełnym regulaminem PTT, dostępnym na jego oficjalnej stronie.
Rostek
|