Zadzwoń do nas:

pn-pt w godzinach 16:00-21:00

Zajęcia grupowe

Oferta dodatkowa

Start :: Poczytaj o tańcu! :: List do Ciebie…
List do Ciebie…
sobota, 30 czerwca 2007 00:00
serceMój Drogi!!!
 
Jesteśmy razem od roku. 365 dni. To tyle, co spacer Ziemi wokół Słońca. A ja mam wrażenie, że świat nie biegał przez ten czas w kółko, tylko obracał się do góry nogami – stawał na głowie. A jak mu nóżki do góry sterczały, to i w żołądku się wszystko przekręcało. Chyba, że to były te sławetne motylki w brzuchu. W końcu zakochałam się w Tobie do szaleństwa! :-) Opowiem Ci jak do tego doszło – chcesz?
 
Zwróciłam na Ciebie uwagę rok temu. Wcześniej znałam Cię z widzenia, wiedziałam kim jesteś, co robisz. Podobałeś mi się, ale zawsze były wokół Ciebie tłumy. Stwierdziłam więc, że nie będę brać udziału w tym wyścigu – przecież i tak nie miałabym najmniejszej szansy u Ciebie. …i cóż, kończąc bujać w obłokach rzuciłam się z tej chmurki na ziemię (oooj, bolało to zetknięcie z szarą, twardą rzeczywistością!!!) Ale Ty nie dałeś o sobie zapomnieć – jednym razem widziałam Cię w telewizji (stajesz się coraz sławniejszy :-) ), innym zaś ktoś mi o Tobie wspominał. A im bardziej odpychałam Cię od siebie („bo po co mi to, bo przecież już za późno, bo Ty jednak pewnie nie jesteś dla mnie”) – Ty wracałeś w sennych marzeniach – niczym bumerang. W końcu pomyślałam sobie – raz kozie śmierć. Najwyżej się sparzę, dostanę po głowie, wpadnę w dół głęboki jak stąd do samego piekła – jeśli mi powiesz, że jestem beznadziejna, ale… może warto spróbować??
 
Jeden głębszy (oddech, oczywiście :-) ) dla kurażu, słuchawka w dłoń, wykręcam numer (79 60 998) i słyszę: „tak, owszem, możemy się spotkać, wpadnij do mnie w czwartek”. Oooojjeeej, to już jutro! I standardowy, odwieczny babski problem – w co ja się ubiorę?!?! Mam wyglądać ładnie, ale i czuć się komfortowo… Nie no, ja zwariuję!
 
I nastał w końcu ten „sądny dzień”. Na miękkich nogach szłam na spotkanie z Tobą, zupełnie nie wiedząc czego się spodziewać i oczekiwać… Baaardzo mnie zafascynowałeś – już wówczas podjęliśmy decyzję, że spróbujemy coś razem zdziałać. Z dnia na dzień poznawaliśmy się coraz bardziej. Ty – dotąd dla mnie nieosiągalny i niedostępny – otwierałeś się przede mną, ukazując coraz więcej swoich tajemnic i sekretów. Drobnych szczegółów, które sprawiły, że byłeś dla mnie kimś tak bardzo fascynującym, pociągającym, atrakcyjnym. A im bardziej Cię poznawałam, tym większą się stawałeś dla mnie tajemnicą – i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze – każdy dzień przynosi mi coś nowego. Zaczęliśmy spędzać ze sobą każdą wolną chwilę. Dzięki Tobie poznałam niesamowitych ludzi, którzy stali się częścią mojego życia – cegiełką, bez której ten mur by się zburzył. Nie wyobrażam sobie, by kogoś z Was mogło zabraknąć… zabierzesz cegiełkę, mur runie i zostanie tylko sterta gruzu. Ale chyba nasz murarz użył świetnej zaprawy, bo nie widać, aby cokolwiek (ani tym bardziej ktokolwiek) się sypało… :-)
 
A teraz, żebyś za bardzo nie obrósł w piórka i w związku z tym, że już dostatecznie czule połechtałam Twoje męskie „ego”, muszę Ci coś jeszcze napisać. Otóż, Mój Drogi, nie zawsze było tak pięknie. Czasem miałam Cię serdecznie dosyć. Nie potrafiłam zrozumieć. Nie wiedziałam, czego ode mnie oczekujesz i wymagasz. Stwierdzałam, że to nie to, że z tego nic nie będzie, że może lepiej rzucić Cię w diabły. Często okazywało się, że cokolwiek robię – robię źle, a Ty na dodatek utrudniałeś mi wszystko swoja skomplikowaną osobowością. Nie raz rzucałam słownictwem, którego nie powstydziłby się najlepszy szewc – miałam ochotę powiesić Cię na suchej gałęzi albo utopić łyżce wody. Jednakże zawsze przychodził taki moment, że postanawiałam dać nam jeszcze jedną szansę. I to była chyba najbardziej sensowna decyzja, którą podjęłam ostatnimi czasy. Dziękuję Ci, że jesteś, mój ukochany… Tańcu Towarzyski!!! :-) Wysyłam Ci zdjęcie moich Rodziców, żebyś wiedział, dzięki komu mnie masz :-)
 
izamarcin 
 
Nadawca: Zakochany w Tobie Rostek
 
Odbiorca: Taniec Towarzyski zamieszkały – Akademia Tańca Esens Ul. Gajowicka 173
 
Wrocław, 18 marca 2007
 

Szukaj

Online

Naszą witrynę przegląda teraz 12 gości 

Video

Agita Elksne - www.esens.com.pl

 

statystyka
Site powered by REMI-COM